Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochać. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2013

Nadchodzi wiosna

Mam nadzieję, że dzisiaj nie wylecę z falstartem pisząc, że wreszcie odchodzi od nas zima. Rok temu pisałem o lepszej pogodzie jeszcze w marcu (wtedy też wiosna nie kazała na siebie tak długo czekać) i teraz jest świetna sposobność, by porównać post sprzed roku i ten obecny (link do niego macie tutaj). Więc wiosno, postaraj się nas nie zawieść!

niedziela, 4 listopada 2012

Umowa cz.1

Dawno temu wpadliśmy na pomysł, by pierwszą rocznicę w jakiś sposób udokumentować, zapisać nasze wcześniej tylko wypowiedziane zasady. Doszliśmy do wniosku, że powinniśmy sporządzić listę, wedle której będziemy się kierować. Jakiś czas temu napisaliśmy i wspólnie podpisaliśmy umowę.

sobota, 8 września 2012

Niespodzianka

Nieuchronnie zbliża się dziesiąty września, co oznacza nic innego, jak ważną dla mnie datę. Na tyle ważną, że jej zapomnienie zapewne skutkowałoby podbitym okiem i siniakami w różnych miejscach mojego ciała. Pewnie jednak nie byłoby aż tak źle jak to teraz opisuję, jednak o pierwszej rocznicy bycia razem zapomnieć nie należy. Nawet wtedy, gdy ma się problemy z zapamiętywaniem dat.

wtorek, 31 lipca 2012

Wierność

Po szczerości, drugą najważniejszą według mnie zasadą jest wierność (kolejność jest przypadkowa). Dzisiaj troszkę ją omówię i napiszę dlaczego właśnie ją wybrałem jako jedną z tych wyróżnionych. W miłości ważna jest wierność.

czwartek, 26 lipca 2012

Szczerość

Pisałem, że w miłości stosuję kilka zasad i podkreśliłem, że najważniejsze są trzy z nich. Dzisiaj zatem omówię pierwszą - kolejność jest tu przypadkowa i nie ma znaczenia. Chyba wszystkie z nich są tak samo istotne. W miłości ważna jest szczerość.

wtorek, 17 lipca 2012

Wakacyjne plany

Wreszcie nadchodzi czas, w którym mamy dla siebie dużo więcej czasu niż podczas roku szkolnego. W tegoroczne wakacje oboje siedzimy w domu i w zasadzie nie mamy większych obowiązków poza tymi, które są związane z utrzymaniem domu.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Czy można pokochać dwie osoby jednocześnie?

Odpowiedź na to pytanie w zasadzie powinna być prosta. W prawie wszystkich postach dążę do uświadomienia sobie i osobom, które czytają tego bloga, że istnieje prawdziwe uczucie, nawet, gdy jest ono dzielone odległością. Wniosek powinien być jeden: w prawdziwej miłości nie ma miejsca na drugą osobę. Oczywiście, nie dopuszczam i nie dopuszczę zdrady - tego mogę być pewny. Co jednak, gdyby mimo faktu, że kogoś naprawdę szczerze i prawdziwie kochamy, zakochamy się w innej osobie? Czy w ogóle jest to możliwe?

czwartek, 28 czerwca 2012

Chwile gorsze i chwile złe

Gdy myślałem nad dzisiejszym postem, w domyśle chciałem pisać o dobrych i tych gorszych momentach, kiedy na przykład sprzeczamy się (częściej staje się to nie w rzeczywistości, tylko w świecie wirtualnym) lub nie odzywamy do siebie. Akurat wczoraj nastąpił taki moment i chyba podświadomie zrobiłem pomyłkę w tytule posta, który jednak pozostawię bez korekty.

niedziela, 24 czerwca 2012

Zakochuję się na nowo

Wczoraj widzieliśmy się po trzytygodniowej przerwie i spędziliśmy ze sobą - z resztą tak jak zawsze - cudowne godziny. Czas jak zwykle mija szybciej niż zwykle, mimo to pokusiliśmy się na spacerek, by wykorzystać wreszcie idealną pogodę. No i znowu coś sobie uświadomiłem.

sobota, 16 czerwca 2012

Plan awaryjny

Tak, czasami wstydzę się swoich myśli. Bardzo kocham moją dziewczynkę, tego jestem pewien. Zajmuje moje myśli na co dzień  i wypełnia większość mojego życia, mimo tego, że nie jest fizycznie obok mnie. Wstyd mi rozważań dotyczących ewentualnego zerwania znajomości, zakończenia związku, końca tej pięknej historii miłosnej.

niedziela, 10 czerwca 2012

Dziewięć miesięcy

Tytuł może wiele sugerować, stąd muszę zdementować wszelakie domysły, co do ciąży. Mamy już nasze dziecko, którym jest miłość i to zdecydowanie nam wystarczy. Dzisiaj zaś dziewiąta "miesiącznica" naszego związku dzielonego odległością.

wtorek, 5 czerwca 2012

Najpiękniejsze chwile cz.2

Odjeżdżając w niedzielę o świcie autobusem, moja dziewczynka zasnęła mi na kolanach. Gdy teraz o tym pomyślę, to... Płaczę. Tak. Patrząc na nią, myślałem wtedy o tym, jak bardzo jest Ona dla mnie ważna. O tym, że muszę o nią dbać, opiekować się. Jest taka niewinna, bezbronna. Widok Jej śpiącej był dla mnie momentem myśli o miłości. O tej wielkiej, którą Ją darzę. Śpiąc mi na nogach, przykryta kocykiem zdana była tylko na mnie, czułem się jak ochroniarz, ojciec. Wreszcie czułem się tak, jak powinien czuć się młody mężczyzna, który chce jak najlepiej dla Tej drugiej osoby. Gdyby nie Lednica, to nie wiem, kiedy przeżylibyśmy takie chwile.

wtorek, 15 maja 2012

Kochać na różne sposoby

Choć może się to wydawać prostym, lecz kochać, a właściwie okazywać uczucia można na wiele sposobów. Nie zaskoczymy ukochanej osoby tylko słowem. Każdy z nas wie, jak wielkie ma ono znaczenie. Są jednak inne metody na to, by pokazać, jak ważną, ukochaną osobą jest nasza druga połówka. Może warto czasem zatrzymać się w miejscu i zamiast gadać, zadziałać?

czwartek, 10 maja 2012

Szczęście

Mam kilka wątków do poruszenia, jednak ktoś przypadkowo nasunął mi pewien temat. Dzisiejszy post powstał pod natchnieniem poniższego komentarza autorstwa sarawalsh:


"Każdy kto kocha ma już szczęście", przeczytałem. Zatem powinienem być osobą szczęśliwą, wolną i przede wszystkim optymistyczne patrzącą na świat. Z tego również wynika, że miłość ma ogromną moc oraz jest źródłem szczęścia w życiu. Czy rzeczywiście tak jest?

poniedziałek, 7 maja 2012

Lekcja miłości

W związku na odległość, gdy kogoś kochamy, a nie możemy z nim być, towarzyszy nam wiele uczuć innych, niż gdybyśmy mieli możliwość widywania się z ukochaną codziennie. Będąc z osobą, którą widzimy na co dzień inaczej się do niej zwracamy, mamy inne marzenia, wspólne cele, pomysły na następne spotkanie. Zmierzam przez to do podkreślenia, że odległość dzieląc dwoje ludzi jednocześnie umacnia ich więzi bardziej, niż gdy jesteśmy zawsze blisko kochającej nas osoby.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Upragniona wolność. Zdrada

Widujemy się co miesiąc. Można więc powiedzieć, że w międzyczasie jesteśmy singlami. W zasadzie mogę robić co chcę, gdyż Ona i tak o niczym się nie dowie. Jeden niewinny pocałunek, może bliższy kontakt z jakąś dziewczyną przecież nikomu nie zaszkodzi. Istotnie? Czyżby układ idealny? Nic z tych rzeczy.

środa, 11 kwietnia 2012

Idealny związek cz.2

Bez podziału na części - klik, część pierwsza - klik.

Comiesięczne przyjazdy do siebie, tęsknota, niemożność zmiany naszej sytuacji.
Prościej byłoby, gdybym miał dziewczynę, która mieszka niedaleko mnie, młodszą o rok, dwa (a byłaby taka osoba), o podobnych poglądach i zainteresowaniach (choć to nie jest zasadą, by móc się dogadać).

niedziela, 8 kwietnia 2012

Dzień dwudziesty pierwszy

Trzy tygodnie temu zacząłem pisać bloga pod natchnieniem narkotyku, którym była Ona. Tego też dnia widziałem ją ostatnio. Tak powstały "dwie godziny". Tydzień później wpadłem na pomysł, by kontynuować wątek uczuć cotygodniowych, czego efektem jest post "siedem dni". Czułem się w obowiązku i z konieczności wypisania swych myśli na bloga, gdyż taką też miałem potrzebę, napisałem "Czternaście dni. Uczucia".

piątek, 6 kwietnia 2012

Bóg a Miłość cz.2

Pełny post, bez podziału na części, i dyskusja na temat Boga - tutaj, część pierwsza - tu.

Nie jestem ateistą, wierzę tylko w to, co może być jakoś racjonalnie wytłumaczone. Na przykład przez naukę, która dzisiaj (tj. XXI wiek) nie jest na tyle rozwinięta, byśmy byli w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące nas, wszechświata i rzekomego istnienia Boga.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Czternaście dni. Uczucia

"Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura." (Paulo Coelho:  "Jedenaście minut").

Istotnie samotność i czas to główna przeszkoda w związkach na odległość. Do tych dwóch rzeczy musimy się przyzwyczaić. Po prawie siedmiu miesiącach wcale nie jest to prostsze. Jedynie bardziej naturalne. Czytałem gdzieś, że w takim "układzie" można wytrzymać  od osiemnastu miesiący do trzech lat. Ci psychologowie. My wytrzymujemy siódmy z nadzieją na lepsze dni i udane wakacje. Wspólne. Ciekawe co by powiedzieli ci wyżej na ten temat...